Czas goni nas

Myśleliście kiedyś, by zrobić sobie zegar przypominający wam, która jest tura? Albo wygodny znacznik pozwalający śledzić przebieg sekwencji w turze? Dzisiaj, po świąteczno-sylwestrowej przerwie, czas zająć ręce czymś przydatnym dla naszego hobby.

W tym poradniku przedstawię sposób na zrobienie dowolnej tarczy zegarowej, którą będziecie mogli przystosować do waszych potrzeb. Do wykonania swojego „turomierza” skłonił mnie brak takowego w jednej z ostatnio recenzowanych gier mianem „Ascended”.

Przystępując do pracy, pierwsze co musicie zrobić, to poczynić założenie, do czego nasze rękodzieło będzie przeznaczone. W moim wypadku, Ascended trwa 40 tur z podziałem na zmianę pory dzień-noc, co 10 tur. W związku z czym tarczę tworzonego zegara podzielę na 4 części, z których każda będzie zawierać dziesięć cyfr. Ponieważ chciałbym, żeby tarcza była wygodna i czytelna, założyłem, że będzie mieć średnicę 10 cm. Następnie musimy sobie przygotować jakieś materiały i narzędzia.

Przygotowując ilustracje korzystałem z programu Gimp, który powinien wystarczyć w zupełności do nadruku na wskazówkę,  awers oraz rewers tarczy. Do dalszych prac będzie potrzebna drukarka, nóż z wysuwanym łamanym ostrzem, szeroki pędzel, nóż precyzyjny, stalowe wybijaki do skóry i młot – im cięższy tym lepszy, jeszcze mata do cięcia i drewniana deska. Wśród materiałów znalazły się klej wikol, lita tektura formatu A5, papier do drukarki oraz ekwiwalent nitu kaletniczego.

Rozwinę nieco temat ostatniego wymienionego materiału o nazwie „ekwiwalent nitu kaletniczego”.  Nit kaletniczy będzie bardzo dobrym wyborem przy tworzeniu projektu, ale możecie go zastąpić plastikową spinką do zegarów planszowych od FFG – stąd ten ekwiwalent. W niektórych grach Fantasy Flight Games można znaleźć nadmiarowe „zapasowe egzemplarze” jak w Battlestar Galactica, z której wziąłem ten użyty do mojego zegara.

Bierzmy się do roboty. Uruchamiamy Gimpa i tworzymy nowy plik, najlepiej kwadrat, w który wpiszemy okrąg o założonej przez nas średnicy – w moim wypadku 10 cm. Ponieważ chciałbym, żeby moja tarcza była na 40 tur, dzielę 360 na 40, tym sposobem otrzymując kąt, o jaki będę obracał tarczę (9 stopni) w późniejszych etapach. Na utworzonym obszarze, w połowie długości i szerokości umieszczamy po jednej prowadnicy i tworzymy sobie dodatkową warstwę pod nazwą tarcza. Wybieramy eliptyczne narzędzie do zaznaczania i tworzymy na niej zaznaczenie w postaci okręgu o średnicy 10 cm, w opcjach zaznaczenia odwracamy je i wypełniamy kolorem otrzymany obszar. Mając wybraną warstwę „tarcza”, wybieramy w przyborniku ołówek i klikamy w zakończenie jednej z prowadnic. Trzymając klawisz shift klikamy w jej drugi koniec, operację powtarzamy z drugą prowadnicą. Teraz w przyborniku wybieramy „obrót” i dokonujemy obrotu tarczy o 9 stopni. Po wykonaniu obrotu, znowu robimy dwie kreski przy pomocy prowadnic. Tym sposobem widzicie, ile miejsca macie na tekst lub cyfry. Kolejnym krokiem było obrócenie warstwy o -4,5 stopnia i wpasowanie ramki narzędzia „tekst” o interesującej mnie wielkości w wyznaczony wcześniej utworzonymi liniami obszar. Dla mnie odpowiednim rozmiarem dla fontu Baskerville Old Face okazało się 15 pt. Utworzoną tak warstwę tekstową duplikuję i duplikat scalam z tarczą. Tarczę obracam o 9 stopni, w oryginalną warstwę tekstową wpisuję nową wartość i powtarzam całą operację duplikowania i scalania, aż uzupełnię tarczę wszystkimi wartościami. Na koniec obróciłem tarczę tak, by prowadnica znajdowała się między 40 i 1.

Zajmijmy się teraz podziałem na pory dzienne i nocne awersu, oraz rewers tarczy. Granice mamy wyznaczone przez przygotowane na początku prowadnice. Jako ilustracji graficznej użyłem fragmentu obrazów Gorąca sanna – Alfreda von Wierusz-Kowalskiego oraz Noc wigilijna – Stanislava Pobytova. Jako rewersu postanowiłem użyć dość popularnego motywu ceramicznego słońca i księżyca.

Po poddaniu grafik drobnej obróbce filtrem Poster Edges i przeskalowaniu tak, by mieściły się w zakładanym rozmiarze, połączyłem warstwy ćwiartek dnia i nocy na krawędzi styku używając „łatki” , dało to całkiem ładny efekt przejścia. Tę warstwę zduplikowałem i obróciłem o 90 stopni, żeby nałożyć ją na warstwę z liczbami, za pomocą nadania jej trybu „suma”. Tym sposobem otrzymałem liczby o fakturze nocnej na tle dnia i liczby o fakturze dziennej na tle nocy.

Teraz czas na ramkę dla zegara i wskazówkę. W moim przypadku, po prostu skupiłem się na szukaniu zdjęć starych zegarów, inspirowaniu się nimi i bawieniu różnymi filtrami Gimpa. Podczas robienia wskazówki wiedziałem, że po stronie łączenia z tarczą musi mieć otwór 8 mm średnicy, ponieważ tyle ma użyta spinka. Uznałem, że na drugim końcu wskazówki zrobię otwór tej samej średnicy na okienko dla liczb. Stworzyłem nową warstwę, na której wzdłuż jednej z prowadnic wycentrowałem jedno koło na wysokości środka tarczy, a drugie na wysokości środka pierścienia liczb. Ostatnie co to zmajstrowałem grafikę wokół tych kół i połączyłem ze sobą otrzymując wskazówkę, i podobnie skleciłem prosty pierścień okalający tarczę.

Na koniec prac w Gimpie rozmieściłem wszystkie elementy przygotowując awers i rewers do wydruku na kartce A4 standardowego papieru.

Przejdźmy do tego, co tygryski lubią najbardziej, cięcia, klejenia i wybijania. Z wydrukowanej kartki A4 wycinamy ramki z awersem i rewersem. Rozrabiamy wikol z odrobiną zimnej wody, nanosimy pędzlem na litą tekturę i przyklejamy wcześniej wycięty awers. Po wyschnięciu wycinamy go z arkusza tektury i na jego drugą stronę przyklejamy w ten sam sposób rewers. Jeżeli wszystko poszło dobrze, powinniśmy mieć teraz spasowaną awers z rewersem tarczę i wskazówkę gotowe do wycięcia. Zanim to jednak zrobimy, należy ułożyć oklejoną tekturę na wcześniej przygotowanej desce, złapać się za ciężki młot i wybijak o średnicy 8 mm. Ponieważ używałem młota kamieniarskiego warzącego 1 kg wybijanie zajęło mi dosłownie kilka minut – za co na pewno byli mi wdzięczni sąsiedzi. Potem przyszła kolej na wycięcie tarczy i wskazówki. Do tarczy użyłem noża z wysuwanym ostrzem, do wskazówki natomiast noża precyzyjnego. Całość spiąłem plastikową spinką i od tej pory cieszę się całkiem ładnym „turomierzem” własnej roboty do Ascended.

Graficznie zegar nieco odbiega od gry, dla której go zrobiłem. Warto jednak pamiętać, że zaletą projektów DIY jest to, że robimy je tak, by nam się podobały. Mam nadzieję, że zawarte tu informacje ułatwią i pomogą wam przy tworzeniu własnych znaczników zegarowych. Zachęcam do eksperymentowania.

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *